Nowy numer 43/2020 Archiwum
    Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg był w sercach Sprawiedliwych

O obecności grupy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata podczas wizyty papieża Franciszka w KL Auschwitz mówi dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN i dyrektor Muzeum w Markowej.

Mateusz Szpytma, dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, a od niedawna wiceprezes IPN  jest opiekunem grupy 20 osób, która na placu przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu czeka na przyjazd Ojca Świętego. Wśród nich jest dziesięć osób wyróżnionych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata oraz 10 najbliższych krewnych tych, którzy już zmarli. W rozmowie z Gościem dr Szpytma podkreśla, że każdy z przybyłych ma swojego opiekuna. - Ja opiekuję się panem Eugeniuszem Szylarem z Markowej, którego rodzice ratowali rodzinę żydowską Weltzów. Pan Eugeniusz, jako dziecko, także w tym uczestniczył, dodaje dr Szpytma. Jego rodzice otrzymali medal Instytutu Yad Vashem. Weltzowie już umarli, dodaje, ale ich dzieci, które mieszkają teraz w Nowym Jorku i utrzymują z nim kontakt.

- W moim przekonaniu - mówi dr Szpytma, obecność Sprawiedliwych  czasie wizyty papieża w Auschwitz ma nie tylko znaczenie symboliczne. Poświadcza, że w czasie zagłady, Shoach, której ten obóz jest jednym z symboli, znaleźli się ludzie ryzykujący życie i organizujący pomoc Żydom znajdującym się w jeszcze gorszej sytuacji. - Prof. Szewach Weiss, mówi dr Szpytma, często jest pytany o to, gdzie był Bóg w czasach Zagłady i odpowiada wówczas, że był w sercach Sprawiedliwych. Ich postawa była prawdziwym, ewangelicznym czynem Miłosierdzia. Skoro Miłosierdzie stoi w centrum Światowych Dni Młodzieży, udział Sprawiedliwych w spotkaniu w Auschwitz pokazuje, że można być miłosiernym także w czasach pogardy i zagłady. Taka postawa powinna być świadectwem i przykładem dla świata na wieki. - Wymiar symboliczny, dodaje dr Szpytma ma także fakt, że w odczytaniu psalmu, razem z rabinem weźmie udział proboszcz z Markowej, ks. Stanisław Ruszała. Został wybrany ponieważ jest proboszczem Markowej, gdzie żyła rodzina Ulmów, która została zamordowana za ratowanie swych żydowskich sąsiadów i wspólnie z nimi została pochowana.

Warto dodać, że dr Szpytma jest spokrewniony z Ulmami. Wiktoria Ulma była siostrą jego babci i matką chrzestną jego ojca.  Papież Franciszek na teren byłego obozu Auschwitz II-Birkenau przejedzie samochodem elektrycznym od tzw. Bramy Śmierci, wzdłuż rampy kolejowej, do placu przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu. W obecności około tysiąca gości, także grupy Sprawiedliwych, przejdzie wzdłuż tablic pamiątkowych i ustawi znicz na jednej z nich. Przez chwilę będzie się w tym miejscu modlił w ciszy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Bóg był w sercach Sprawiedliwych

O obecności grupy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata podczas wizyty papieża Franciszka w KL Auschwitz mówi dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN i dyrektor Muzeum w Markowej.

Mateusz Szpytma, dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, a od niedawna wiceprezes IPN  jest opiekunem grupy 20 osób, która na placu przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu czeka na przyjazd Ojca Świętego. Wśród nich jest dziesięć osób wyróżnionych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata oraz 10 najbliższych krewnych tych, którzy już zmarli. W rozmowie z Gościem dr Szpytma podkreśla, że każdy z przybyłych ma swojego opiekuna. - Ja opiekuję się panem Eugeniuszem Szylarem z Markowej, którego rodzice ratowali rodzinę żydowską Weltzów. Pan Eugeniusz, jako dziecko, także w tym uczestniczył, dodaje dr Szpytma. Jego rodzice otrzymali medal Instytutu Yad Vashem. Weltzowie już umarli, dodaje, ale ich dzieci, które mieszkają teraz w Nowym Jorku i utrzymują z nim kontakt.

- W moim przekonaniu - mówi dr Szpytma, obecność Sprawiedliwych  czasie wizyty papieża w Auschwitz ma nie tylko znaczenie symboliczne. Poświadcza, że w czasie zagłady, Shoach, której ten obóz jest jednym z symboli, znaleźli się ludzie ryzykujący życie i organizujący pomoc Żydom znajdującym się w jeszcze gorszej sytuacji. - Prof. Szewach Weiss, mówi dr Szpytma, często jest pytany o to, gdzie był Bóg w czasach Zagłady i odpowiada wówczas, że był w sercach Sprawiedliwych. Ich postawa była prawdziwym, ewangelicznym czynem Miłosierdzia. Skoro Miłosierdzie stoi w centrum Światowych Dni Młodzieży, udział Sprawiedliwych w spotkaniu w Auschwitz pokazuje, że można być miłosiernym także w czasach pogardy i zagłady. Taka postawa powinna być świadectwem i przykładem dla świata na wieki. - Wymiar symboliczny, dodaje dr Szpytma ma także fakt, że w odczytaniu psalmu, razem z rabinem weźmie udział proboszcz z Markowej, ks. Stanisław Ruszała. Został wybrany ponieważ jest proboszczem Markowej, gdzie żyła rodzina Ulmów, która została zamordowana za ratowanie swych żydowskich sąsiadów i wspólnie z nimi została pochowana.

Warto dodać, że dr Szpytma jest spokrewniony z Ulmami. Wiktoria Ulma była siostrą jego babci i matką chrzestną jego ojca.  Papież Franciszek na teren byłego obozu Auschwitz II-Birkenau przejedzie samochodem elektrycznym od tzw. Bramy Śmierci, wzdłuż rampy kolejowej, do placu przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu. W obecności około tysiąca gości, także grupy Sprawiedliwych, przejdzie wzdłuż tablic pamiątkowych i ustawi znicz na jednej z nich. Przez chwilę będzie się w tym miejscu modlił w ciszy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się