GN 42/2020 Archiwum
    GN 42/2020 Archiwum

Francesco z radości złamał nogę przejdź do galerii

Młody Włoch tak się wczoraj radował na krakowskich Błoniach, że złamał nogę. - To wszystko dla Pana Boga - powiedział.

W okolicach krakowskiego kościoła karmelitów Na Piasku, gdzie we środę 27 lipca odbywały się katechezy w języku włoskim, zwracała uwagę grupka młodych pielgrzymów. Dwóch z nich pchało wózek, na którym siedział ich kolega z wysoko obandażowaną nogą.

- Zbyt mocno radowaliśmy się na Błoniach. Poślizgnąłem się i upadłem. W rezultacie muszę teraz jeździć chwilowo na wózku, z usztywnioną i obandażowaną nogą - śmieje się Francesco z Rzymu. - Ale to wszystko dla Pana Boga.

Przed samym kościołem rozpościerał się z kolei dziwny widok. W grupie stojących kobiet powiewała... zielona chorągiew proroka Mahometa oraz chorągiew z napisem po arabsku, a także flafa z kołem. Nie były to jednak muzułmanki, lecz członkinie katolickich zgromadzeń dominikanek bezhabitowych z Pakistanu, Iraku oraz Indii z flagami swoich krajów.

- Chciałyśmy się podzielić z innymi naszym przeżywaniem wiary, zobaczyć, jak żyją nią inne osoby i pomodlić się z nimi wspólnie - mówi s. Saima Nasim z Pakistanu ze zgromadzenia dominikanek Misjonarek Szkoły.

- Chrześcijanie w Iraku są mocno prześladowani. Cieszymy się, widząc, że w Polsce panuje wolność wyznania, że można tu wyznawać wiarę w Chrystusa bez żadnych obaw. Nasze zgromadzenie zostało wygnane z Iraku - mówi s. Randa Hamid ze zgromadzenia dominikanek od św. Katarzyny ze Sieny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Francesco z radości złamał nogę przejdź do galerii

Młody Włoch tak się wczoraj radował na krakowskich Błoniach, że złamał nogę. - To wszystko dla Pana Boga - powiedział.

W okolicach krakowskiego kościoła karmelitów Na Piasku, gdzie we środę 27 lipca odbywały się katechezy w języku włoskim, zwracała uwagę grupka młodych pielgrzymów. Dwóch z nich pchało wózek, na którym siedział ich kolega z wysoko obandażowaną nogą.

- Zbyt mocno radowaliśmy się na Błoniach. Poślizgnąłem się i upadłem. W rezultacie muszę teraz jeździć chwilowo na wózku, z usztywnioną i obandażowaną nogą - śmieje się Francesco z Rzymu. - Ale to wszystko dla Pana Boga.

Przed samym kościołem rozpościerał się z kolei dziwny widok. W grupie stojących kobiet powiewała... zielona chorągiew proroka Mahometa oraz chorągiew z napisem po arabsku, a także flafa z kołem. Nie były to jednak muzułmanki, lecz członkinie katolickich zgromadzeń dominikanek bezhabitowych z Pakistanu, Iraku oraz Indii z flagami swoich krajów.

- Chciałyśmy się podzielić z innymi naszym przeżywaniem wiary, zobaczyć, jak żyją nią inne osoby i pomodlić się z nimi wspólnie - mówi s. Saima Nasim z Pakistanu ze zgromadzenia dominikanek Misjonarek Szkoły.

- Chrześcijanie w Iraku są mocno prześladowani. Cieszymy się, widząc, że w Polsce panuje wolność wyznania, że można tu wyznawać wiarę w Chrystusa bez żadnych obaw. Nasze zgromadzenie zostało wygnane z Iraku - mówi s. Randa Hamid ze zgromadzenia dominikanek od św. Katarzyny ze Sieny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się