GN 42/2020 Archiwum
    GN 42/2020 Archiwum

Codziennie się za Was modlimy

Kubańczycy przed przyjazdem nie tylko poznawali polską kulturę, ale też uczyli się naszego języka.

Do Zielonej Góry przybyli już pielgrzymi z Kuby. To dwanaście osób na czele z ks. Witoldem Lesnerem, który pojechał na Kubę z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Zamieszkają u rodzin z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Wezmą m.in. w sobotnim Lubuskim Uwielbieniu przy figurze Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Pielgrzymi z Kuby przybyli dokładnie z parafii pw. św. Józefa w miejscowości Guisa. Do uczestnictwa w ŚDM przygotowywali się już od stycznia. – Mieliśmy spotkania co dwa tygodniu. Każde trwało około czterech godzin. Zawsze była modlitwa, rozważanie Słowa Bożego, spotkanie formacyjne na podstawie materiałów z internetu. Oczywiście też uczyliśmy się języka polskiego, ale też były wiadomości o polskiej kulturze, historii, tradycji i religii – wyjaśnia ks. Lesner.

W dwunastoosobowej grupie jest Jorge Ramos. – Bardzo podoba mi się w Polsce. Ten kraj kojarzy mi się z Janem Pawłem II, który też był u nas na Kubie. Polska jest też dla mnie miejsce kultu Bożego Miłosierdzia i siostry Faustyny. To dla mnie ważne w życiu – podkreśla Jorge, który chce zobaczy jak najwięcej w Polsce, ale nie atrakcje turystyczne są tu najważniejsze.

– Chcę spotkać się z papieżem Franciszkiem w takiej dużej wspólnocie. Też chcę doświadczyć wzrostu duchowego bo to ważne dla mnie i przeze mnie też dla innych. Żeby coś dać dla moich braci i sióstr, to muszę najpierw to sam otrzymać – dodaje.

Wyjazd do Polski nie byłby możliwy, gdyby nie pomoc wielu ludzi. Tutaj miesięczna pensja wynosi ok. 12-15 euro, a sam koszt przelotu w obie strony to ponad tysiąc euro. – Bez ludzi otwartego serca nie byłoby to możliwie. Dostaliśmy wsparcie z USA, Argentyny, a nawet Papieskiej Komisji ds. Świeckich i oczywiście z Polski. Bez Was nie moglibyśmy świętować razem z Kościołem z całego świata. Naprawdę bardzo, bardzo dziękujemy. Codziennie się za Was modlimy – podkreśla misjonarz.

W pomoc zaangażowała się Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej we współpracy z „Gościem Niedzielnym” udało się zebrać ponad 17 tys. złotych. Pomogło też kilka parafii z naszej diecezji.

A jakie są plany Kubańczyków Polsce? Oprócz Światowych Dni Młodzieży w Zielonej Górze i Krakowie chcą wziąć chociaż na kilka dni w rekolekcjach oazowych i pieszej pielgrzymce do Częstochowy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Codziennie się za Was modlimy

Kubańczycy przed przyjazdem nie tylko poznawali polską kulturę, ale też uczyli się naszego języka.

Do Zielonej Góry przybyli już pielgrzymi z Kuby. To dwanaście osób na czele z ks. Witoldem Lesnerem, który pojechał na Kubę z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Zamieszkają u rodzin z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Wezmą m.in. w sobotnim Lubuskim Uwielbieniu przy figurze Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Pielgrzymi z Kuby przybyli dokładnie z parafii pw. św. Józefa w miejscowości Guisa. Do uczestnictwa w ŚDM przygotowywali się już od stycznia. – Mieliśmy spotkania co dwa tygodniu. Każde trwało około czterech godzin. Zawsze była modlitwa, rozważanie Słowa Bożego, spotkanie formacyjne na podstawie materiałów z internetu. Oczywiście też uczyliśmy się języka polskiego, ale też były wiadomości o polskiej kulturze, historii, tradycji i religii – wyjaśnia ks. Lesner.

W dwunastoosobowej grupie jest Jorge Ramos. – Bardzo podoba mi się w Polsce. Ten kraj kojarzy mi się z Janem Pawłem II, który też był u nas na Kubie. Polska jest też dla mnie miejsce kultu Bożego Miłosierdzia i siostry Faustyny. To dla mnie ważne w życiu – podkreśla Jorge, który chce zobaczy jak najwięcej w Polsce, ale nie atrakcje turystyczne są tu najważniejsze.

– Chcę spotkać się z papieżem Franciszkiem w takiej dużej wspólnocie. Też chcę doświadczyć wzrostu duchowego bo to ważne dla mnie i przeze mnie też dla innych. Żeby coś dać dla moich braci i sióstr, to muszę najpierw to sam otrzymać – dodaje.

Wyjazd do Polski nie byłby możliwy, gdyby nie pomoc wielu ludzi. Tutaj miesięczna pensja wynosi ok. 12-15 euro, a sam koszt przelotu w obie strony to ponad tysiąc euro. – Bez ludzi otwartego serca nie byłoby to możliwie. Dostaliśmy wsparcie z USA, Argentyny, a nawet Papieskiej Komisji ds. Świeckich i oczywiście z Polski. Bez Was nie moglibyśmy świętować razem z Kościołem z całego świata. Naprawdę bardzo, bardzo dziękujemy. Codziennie się za Was modlimy – podkreśla misjonarz.

W pomoc zaangażowała się Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej we współpracy z „Gościem Niedzielnym” udało się zebrać ponad 17 tys. złotych. Pomogło też kilka parafii z naszej diecezji.

A jakie są plany Kubańczyków Polsce? Oprócz Światowych Dni Młodzieży w Zielonej Górze i Krakowie chcą wziąć chociaż na kilka dni w rekolekcjach oazowych i pieszej pielgrzymce do Częstochowy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się