Nowy numer 43/2020 Archiwum
    Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bezcenne wsparcie dla wolontariuszy

Minął miesiąc od rozpoczęcia dzieła "Duchowej adopcji wolontariuszy ŚDM 2016" przez siostry boromeuszki z Trzebnicy. Nadszedł czas na małe podsumowanie, tym bardziej, że zostało zaledwie kilka dni do startu diecezjalnych spotkań młodych.

W ciągu miesiąca siostry otrzymały ponad 360 zgłoszeń na swoim facebookowym profilu, ale wolontariuszy objętych opieką jest o wiele więcej, ponieważ do adopcji zgłaszały się nie tylko pojedyncze osoby, ale też całe grupy.

- Nie sądziłyśmy, że ta akcja będzie miała taki rozgłos! Obecnie swoją modlitwą obejmujemy cały świat! Mamy zgłoszenia z całej Polski a także z: Niemiec, Austrii, Franci, USA, Włoch, Argentyny, Brazylii, Chin, Filipin, Nigerii, Indii, Hondurasu, Kolumbii, Dominikany, Rosji, Wysp Kanaryjskich i wielu innych. Prowadziłyśmy korespondencję w wielu językach, ale głównie po polsku, angielsku, hiszpańsku i niemiecku - mówi s. Wiera.

Siostry zakonne otrzymały również wiele świadectw o tym, jak ważne było dla młodzieży to wsparcie modlitewne.

- Taka pomoc jest bardzo potrzebna młodym ludziom - mówi Ania z Polski, - zwłaszcza, że wiele moich koleżanek i kolegów wciąż rezygnuje z działań przy ŚDM, a szczególnie z wyjazdu do Krakowa, ponieważ się boją. To nie pomaga wytrwać tym, którzy pozostali, dlatego do naszych serc też czasami wkrada się lęk i niepewność.

Podobne uczucia towarzyszą wielu młodym na całym świecie. - Jestem  przerażony zagrożeniem terroryzmem, który zawisł nad Europą - dzieli się Antonio Lopez z Filipin. - Wszyscy musimy modlić się o pokój! Dlatego wasze modlitwy są tak cenne! - dodaje.

Mimo obaw i niepewności młodzi ludzie jednak są pełni zaufania, a ich wiara niejednokrotnie wzbudza podziw.  

- Pomimo wielu trudności i problemów, ja nadal wierzę i ufam Bogu, że wszystko będzie dobrze! Łaska Boża jest niesamowita!Maria Christina z Filipin.

Młodzi mieli wiele trudności do pokonania. Spora liczba borykała się z problemem finansowym. Niektórzy właśnie z tego względu nie będą mogli przyjechać do Krakowa.

- Chcę to doświadczenie przyjąć z wiarą w duchu Papieża Franciszka, który często wzywa do radosnego przeżywania ubóstwa  - pisze Yanaira z Ameryki Południowej.

Ci młodzi, którzy nie będą mogli przyjechać do Polski, zapewniają nas o duchowym udziale w ŚDM.

- Marzyłem o tym, by uczestniczyć w spotkaniu w Krakowie, ale nie mam pieniędzy na podróż. Nadal jednak chcę żyć Bogiem z całego serca! - dzieli się Roberto Ventura.

Jaime z Chile również zapewnia o towarzyszeniu duchowym wszystkim młodym w Polsce: - Nie mogę uczestniczyć bezpośrednio w spotkaniu z różnych powodów, ale zrobię wszystko by być w komunii z całym Kościołem!

Niesamowicie ważna była indywidualizacja modlitwy: każdy wolontariusz otrzymywał imię siostry, która podjęła się duchowej adopcji w jego intencji. Wielu młodych również zapewniało o modlitwie tę siostrę. Niektórzy pragną odwiedzić klasztor w Trzebnicy podczas swojego pobytu w naszym kraju.

- Idąc za hasłem tegorocznego spotkania: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią, stwierdzamy, że ta ewangeliczna obietnica spełniła się w dziele „Duchowej adopcji”. Otrzymałyśmy ogrom zapewnień o modlitwie i czujemy wielkiego ducha zjednoczenia z całym światem oraz z niecierpliwością odliczamy dni do startu ŚDM 2016 - podsumowuje s. Wiera.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Bezcenne wsparcie dla wolontariuszy

Minął miesiąc od rozpoczęcia dzieła "Duchowej adopcji wolontariuszy ŚDM 2016" przez siostry boromeuszki z Trzebnicy. Nadszedł czas na małe podsumowanie, tym bardziej, że zostało zaledwie kilka dni do startu diecezjalnych spotkań młodych.

W ciągu miesiąca siostry otrzymały ponad 360 zgłoszeń na swoim facebookowym profilu, ale wolontariuszy objętych opieką jest o wiele więcej, ponieważ do adopcji zgłaszały się nie tylko pojedyncze osoby, ale też całe grupy.

- Nie sądziłyśmy, że ta akcja będzie miała taki rozgłos! Obecnie swoją modlitwą obejmujemy cały świat! Mamy zgłoszenia z całej Polski a także z: Niemiec, Austrii, Franci, USA, Włoch, Argentyny, Brazylii, Chin, Filipin, Nigerii, Indii, Hondurasu, Kolumbii, Dominikany, Rosji, Wysp Kanaryjskich i wielu innych. Prowadziłyśmy korespondencję w wielu językach, ale głównie po polsku, angielsku, hiszpańsku i niemiecku - mówi s. Wiera.

Siostry zakonne otrzymały również wiele świadectw o tym, jak ważne było dla młodzieży to wsparcie modlitewne.

- Taka pomoc jest bardzo potrzebna młodym ludziom - mówi Ania z Polski, - zwłaszcza, że wiele moich koleżanek i kolegów wciąż rezygnuje z działań przy ŚDM, a szczególnie z wyjazdu do Krakowa, ponieważ się boją. To nie pomaga wytrwać tym, którzy pozostali, dlatego do naszych serc też czasami wkrada się lęk i niepewność.

Podobne uczucia towarzyszą wielu młodym na całym świecie. - Jestem  przerażony zagrożeniem terroryzmem, który zawisł nad Europą - dzieli się Antonio Lopez z Filipin. - Wszyscy musimy modlić się o pokój! Dlatego wasze modlitwy są tak cenne! - dodaje.

Mimo obaw i niepewności młodzi ludzie jednak są pełni zaufania, a ich wiara niejednokrotnie wzbudza podziw.  

- Pomimo wielu trudności i problemów, ja nadal wierzę i ufam Bogu, że wszystko będzie dobrze! Łaska Boża jest niesamowita!Maria Christina z Filipin.

Młodzi mieli wiele trudności do pokonania. Spora liczba borykała się z problemem finansowym. Niektórzy właśnie z tego względu nie będą mogli przyjechać do Krakowa.

- Chcę to doświadczenie przyjąć z wiarą w duchu Papieża Franciszka, który często wzywa do radosnego przeżywania ubóstwa  - pisze Yanaira z Ameryki Południowej.

Ci młodzi, którzy nie będą mogli przyjechać do Polski, zapewniają nas o duchowym udziale w ŚDM.

- Marzyłem o tym, by uczestniczyć w spotkaniu w Krakowie, ale nie mam pieniędzy na podróż. Nadal jednak chcę żyć Bogiem z całego serca! - dzieli się Roberto Ventura.

Jaime z Chile również zapewnia o towarzyszeniu duchowym wszystkim młodym w Polsce: - Nie mogę uczestniczyć bezpośrednio w spotkaniu z różnych powodów, ale zrobię wszystko by być w komunii z całym Kościołem!

Niesamowicie ważna była indywidualizacja modlitwy: każdy wolontariusz otrzymywał imię siostry, która podjęła się duchowej adopcji w jego intencji. Wielu młodych również zapewniało o modlitwie tę siostrę. Niektórzy pragną odwiedzić klasztor w Trzebnicy podczas swojego pobytu w naszym kraju.

- Idąc za hasłem tegorocznego spotkania: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią, stwierdzamy, że ta ewangeliczna obietnica spełniła się w dziele „Duchowej adopcji”. Otrzymałyśmy ogrom zapewnień o modlitwie i czujemy wielkiego ducha zjednoczenia z całym światem oraz z niecierpliwością odliczamy dni do startu ŚDM 2016 - podsumowuje s. Wiera.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się