Nowy numer 48/2020 Archiwum
    Nowy numer 48/2020 Archiwum

O tym, co w duszach, nie powie TV

Kard. Ryłko spotkał się z członkami Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

- To jest dla was wielki dar - być współpracownikami Chrystusa w tym wielkim dziele, które nosi nazwę Światowe Dni Młodzieży! - powiedział kard. Stanisław Ryłko 20 października, podczas spotkania z pracownikami i wolontariuszami Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich przyjechał do Krakowa, by zapoznać się ze stanem przygotowań do przyszłorocznego spotkania młodych.

Kardynał przed modlitwą "Anioł Pański" w siedzibie komitetu dziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Podkreślał skalę wydarzenia, ale przede wszystkim owoce, które rodzi ono w sercach młodych ludzi. - Najważniejsze będzie się działo w duszach wielu ludzi młodych. O tym nie będą pisać w gazetach, o tym nie będzie mówić telewizja - zaznaczył.

Hierarcha dodał, że często spotyka ludzi, którym udział w ŚDM nadał kierunek w życiu, pomógł odkryć powołanie. Jako przykład przytoczył swoje spotkanie z przedstawicielką rządu Australii. - Bardzo chciała ze mną porozmawiać. Pokazała mi telefon komórkowy, a w nim, jako tło, jej zdjęcie z Janem Pawłem II i mówi: "Ja Światowym Dniom Młodzieży zawdzięczam bardzo wiele, bo moje małżeństwo i moją rodzinę. Pochodzę ze Stanów Zjednoczonych, a swojego przyszłego męża - Australijczyka - spotkałam w Częstochowie (ŚDM 1991). Wszystko, co mam dzisiaj, kim jestem dzisiaj, zawdzięczam Światowym Dniom Młodzieży w Częstochowie" - opowiadał kard. Ryłko.

Kardynał jest również przekonany, że wiele powołań do życia konsekrowanego narodziło się lub potwierdziło na ŚDM. - Ilu kapłanów podjęło wówczas swoje decyzje wstąpienia do seminarium, wyboru kapłaństwa. Dziś wspominają chwile, kiedy przejeżdżający papież spojrzał właśnie na nich, a oni wtedy już wiedzieli, czego Chrystus od każdego z nich oczekuje - wspominał szef Papieskiej Rady ds. Świeckich.

- Jesteście powołani do współpracy przy wielkim dziele - mówił hierarcha podczas spotkania w siedzibie Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Pracowników i wolontariuszy prosił, by na swoją pracę i posługę patrzyli jako na wielki dar współpracy z Jezusem i z Janem Pawłem II, który zapoczątkował ideę ŚDM, a teraz jest świętym patronem przyszłorocznego spotkania młodych w Krakowie.

Kard. Ryłko, Marcello Bedeschi oraz ks. Joao Chagas z Papieskiej Rady ds. Świeckich przebywają w Krakowie, by zapoznać się z przebiegiem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży 2016. Podczas serii spotkań z poszczególnymi sekcjami Komitetu Organizacyjnego ŚDM analizują szczegółowe aspekty logistyczne, kwestie katechez, scenariuszy i przebiegu wydarzeń centralnych, a także zasad udzielania pomocy w ramach funduszu solidarnościowego ŚDM oraz programu listopadowego zjazdu delegatów z całego świata, którzy przyjadą do Krakowa, by poznać miejsca przyszłorocznych wydarzeń.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

O tym, co w duszach, nie powie TV

Kard. Ryłko spotkał się z członkami Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

- To jest dla was wielki dar - być współpracownikami Chrystusa w tym wielkim dziele, które nosi nazwę Światowe Dni Młodzieży! - powiedział kard. Stanisław Ryłko 20 października, podczas spotkania z pracownikami i wolontariuszami Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich przyjechał do Krakowa, by zapoznać się ze stanem przygotowań do przyszłorocznego spotkania młodych.

Kardynał przed modlitwą "Anioł Pański" w siedzibie komitetu dziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Podkreślał skalę wydarzenia, ale przede wszystkim owoce, które rodzi ono w sercach młodych ludzi. - Najważniejsze będzie się działo w duszach wielu ludzi młodych. O tym nie będą pisać w gazetach, o tym nie będzie mówić telewizja - zaznaczył.

Hierarcha dodał, że często spotyka ludzi, którym udział w ŚDM nadał kierunek w życiu, pomógł odkryć powołanie. Jako przykład przytoczył swoje spotkanie z przedstawicielką rządu Australii. - Bardzo chciała ze mną porozmawiać. Pokazała mi telefon komórkowy, a w nim, jako tło, jej zdjęcie z Janem Pawłem II i mówi: "Ja Światowym Dniom Młodzieży zawdzięczam bardzo wiele, bo moje małżeństwo i moją rodzinę. Pochodzę ze Stanów Zjednoczonych, a swojego przyszłego męża - Australijczyka - spotkałam w Częstochowie (ŚDM 1991). Wszystko, co mam dzisiaj, kim jestem dzisiaj, zawdzięczam Światowym Dniom Młodzieży w Częstochowie" - opowiadał kard. Ryłko.

Kardynał jest również przekonany, że wiele powołań do życia konsekrowanego narodziło się lub potwierdziło na ŚDM. - Ilu kapłanów podjęło wówczas swoje decyzje wstąpienia do seminarium, wyboru kapłaństwa. Dziś wspominają chwile, kiedy przejeżdżający papież spojrzał właśnie na nich, a oni wtedy już wiedzieli, czego Chrystus od każdego z nich oczekuje - wspominał szef Papieskiej Rady ds. Świeckich.

- Jesteście powołani do współpracy przy wielkim dziele - mówił hierarcha podczas spotkania w siedzibie Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Pracowników i wolontariuszy prosił, by na swoją pracę i posługę patrzyli jako na wielki dar współpracy z Jezusem i z Janem Pawłem II, który zapoczątkował ideę ŚDM, a teraz jest świętym patronem przyszłorocznego spotkania młodych w Krakowie.

Kard. Ryłko, Marcello Bedeschi oraz ks. Joao Chagas z Papieskiej Rady ds. Świeckich przebywają w Krakowie, by zapoznać się z przebiegiem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży 2016. Podczas serii spotkań z poszczególnymi sekcjami Komitetu Organizacyjnego ŚDM analizują szczegółowe aspekty logistyczne, kwestie katechez, scenariuszy i przebiegu wydarzeń centralnych, a także zasad udzielania pomocy w ramach funduszu solidarnościowego ŚDM oraz programu listopadowego zjazdu delegatów z całego świata, którzy przyjadą do Krakowa, by poznać miejsca przyszłorocznych wydarzeń.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się