Nowy numer 32/2020 Archiwum
    Nowy numer 32/2020 Archiwum

Suknia pstro złocista

Dziś magnesem przyciągającym pielgrzymów jest grota, ale jeszcze nim powstała, czcicieli Matki Bożej tu nie brakowało. 


Nieopodal lurdzkiej groty w Porąbce Uszewskiej jest miejsce, gdzie do 1918 r. stał drewniany kościół. W nim to właśnie znajdował się obraz słynący przed laty łaskami. – Wspominają o tym akta trzech wizytacji z lat 1730, 1731 i 1748, a nadto jeden z dokumentów w tamtejszym archiwum parafialnym – mówi ks. dr Władysław Szczebak. To obraz Matki Bożej Pocieszenia, który zdobiła sukienka drewniana, posrebrzana, pstro złocista. Okoliczna ludność wyprosiła przed nim wiele łask, a dziękując za wstawiennictwo, przystroiła obraz w dwie srebrne korony, liczne wota, perełki i koraliki. W XVII wieku kult rozkrzewiał się na tyle mocno, że obraz został przeniesiony z ołtarza bocznego do głównego. – Niewykluczone, że kult był już znacznie wcześniej, bo przecież nasza parafia początkami sięga XV wieku – zauważa ks. Józef Golonka, proboszcz miejsca.


Pytania bez odpowiedzi


Obraz zachował się do dziś, choć nie odbiera już takiej czci jak przed wiekami. – Nie wiadomo, kiedy ustał jego kult, nie zachowała się też żadna księga łask. W ogóle mało o nim wiemy, nie znamy nawet jego autora ani fundatorów – przyznaje proboszcz. Co ciekawe, w dokumentach z 1814 r. nie ma już słowa o wotach. Zdaniem historyków, prawdopodobnie zostały one zabrane na tzw. fundusz kościelny. Mimo osłabienia kultu obraz nadal znajduje się w ołtarzu głównym, tyle że nie w centrum, lecz u samej góry, w jego zwieńczeniu. – Bez wątpienia jest to ów obraz zwany w wieku XVIII „imago gratiosa”, gdyż w parafialnej nomenklaturze zachowała się nawet jego nazwa: Matka Boża Pocieszenia – dodaje ks. Szczebak. 


Massabielski wzór


W obecnym kościele parafialnym zdecydowanie króluje Matka Boża. – Proszę zobaczyć, ile tu jest pięknych wizerunków Matki Chrystusa – pokazuje proboszcz. Rzeczywiście, i ogromne witraże w oknach i malowidła, i wreszcie obrazy w ołtarzach, kaplicy czy na ścianie. Jednym z piękniejszych jest gotycki obraz, pochodzący z początków XVI wieku, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, pomiędzy św. Stanisławem i św. Wojciechem, oraz wizerunek Matki Bożej Bolesnej. Uwagę przyciąga też Matka Boża wraz ze św. Dominikiem i Katarzyną Sieneńską i oczywiście stuletnia grota Pani Lurdzkiej, zbudowana na wzór massabielskiej. Jej pomysłodawcą był ks. Jan Palka, wikariusz pracujący tu w latach 1898–1903. – Może grota miała ożywić wcześniejszy kult maryjny. A może ks. Palka, po pielgrzymce do Lourdes, chciał tylko przeszczepić tamtejsze nabożeństwo – dywaguje proboszcz. Jakkolwiek by nie było, Maryja od wieków kształtowała tutejszą pobożność. I dalej odbiera cześć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Suknia pstro złocista

Dziś magnesem przyciągającym pielgrzymów jest grota, ale jeszcze nim powstała, czcicieli Matki Bożej tu nie brakowało. 


Nieopodal lurdzkiej groty w Porąbce Uszewskiej jest miejsce, gdzie do 1918 r. stał drewniany kościół. W nim to właśnie znajdował się obraz słynący przed laty łaskami. – Wspominają o tym akta trzech wizytacji z lat 1730, 1731 i 1748, a nadto jeden z dokumentów w tamtejszym archiwum parafialnym – mówi ks. dr Władysław Szczebak. To obraz Matki Bożej Pocieszenia, który zdobiła sukienka drewniana, posrebrzana, pstro złocista. Okoliczna ludność wyprosiła przed nim wiele łask, a dziękując za wstawiennictwo, przystroiła obraz w dwie srebrne korony, liczne wota, perełki i koraliki. W XVII wieku kult rozkrzewiał się na tyle mocno, że obraz został przeniesiony z ołtarza bocznego do głównego. – Niewykluczone, że kult był już znacznie wcześniej, bo przecież nasza parafia początkami sięga XV wieku – zauważa ks. Józef Golonka, proboszcz miejsca.


Pytania bez odpowiedzi


Obraz zachował się do dziś, choć nie odbiera już takiej czci jak przed wiekami. – Nie wiadomo, kiedy ustał jego kult, nie zachowała się też żadna księga łask. W ogóle mało o nim wiemy, nie znamy nawet jego autora ani fundatorów – przyznaje proboszcz. Co ciekawe, w dokumentach z 1814 r. nie ma już słowa o wotach. Zdaniem historyków, prawdopodobnie zostały one zabrane na tzw. fundusz kościelny. Mimo osłabienia kultu obraz nadal znajduje się w ołtarzu głównym, tyle że nie w centrum, lecz u samej góry, w jego zwieńczeniu. – Bez wątpienia jest to ów obraz zwany w wieku XVIII „imago gratiosa”, gdyż w parafialnej nomenklaturze zachowała się nawet jego nazwa: Matka Boża Pocieszenia – dodaje ks. Szczebak. 


Massabielski wzór


W obecnym kościele parafialnym zdecydowanie króluje Matka Boża. – Proszę zobaczyć, ile tu jest pięknych wizerunków Matki Chrystusa – pokazuje proboszcz. Rzeczywiście, i ogromne witraże w oknach i malowidła, i wreszcie obrazy w ołtarzach, kaplicy czy na ścianie. Jednym z piękniejszych jest gotycki obraz, pochodzący z początków XVI wieku, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, pomiędzy św. Stanisławem i św. Wojciechem, oraz wizerunek Matki Bożej Bolesnej. Uwagę przyciąga też Matka Boża wraz ze św. Dominikiem i Katarzyną Sieneńską i oczywiście stuletnia grota Pani Lurdzkiej, zbudowana na wzór massabielskiej. Jej pomysłodawcą był ks. Jan Palka, wikariusz pracujący tu w latach 1898–1903. – Może grota miała ożywić wcześniejszy kult maryjny. A może ks. Palka, po pielgrzymce do Lourdes, chciał tylko przeszczepić tamtejsze nabożeństwo – dywaguje proboszcz. Jakkolwiek by nie było, Maryja od wieków kształtowała tutejszą pobożność. I dalej odbiera cześć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się