Nowy numer 3/2021 Archiwum
    Nowy numer 3/2021 Archiwum

14 ton boleści

350 lat parafii w Rożnowie. Nie byłoby jej, gdyby nie... kłótnia właścicieli ziemskich. Potem też było dość burzliwie, ale już tylko według legendy. Czy teraz jest sielsko i anielsko? Trudno powiedzieć, ale na pewno jest maryjnie.

Siedem bolesnych stacji

Mimo że kościół nie nosi wezwania Matki Bożej Bolesnej, to jej kult jest tu tak silny, że prawie od stu lat odbywa się uroczystość odpustowa ku czci MB Bolesnej. Co tydzień parafianie modlą się przed jej wizerunkiem Nowenną do Boleści Maryi, śpiewają też pieśń jej poświęconą. Boża Matka zajmuje tu specjalne miejsce. Dosłownie i w przenośni. – W tym roku przeżywamy 350-lecie istnienia parafii. Naszym darem są Dróżki Maryjne ze stacjami Siedmiu Boleści Maryi, które we wrześniu poświęcił bp Władysław Bobowski – dodaje ks. M. Truś. Dzieło powstało dzięki inspiracji proboszcza, hojności darczyńców oraz Pawła Kordysa, artysty rzeźbiarza. Stacje wykonane zostały w drzewie lipowym, które przed laty rosły przy cmentarzu. Praca nie była łatwa i trwała prawie rok. – Szczególnie bolą ręce, bo cały czas pracuje się młotkiem i dłutem, ale Maryja prowadziła, bo ani raz się nie pomyliłem. Czasami jednego dnia i dziesięć godzin pracowałem, innego zaledwie dwie, w zależności od sił – dodaje Paweł Kordys. A sił naprawdę potrzeba, bo każda stacja zrobiona jest z jednego kawałka, który waży, bagatela, dwie tony. Stacje tematycznie nawiązują do witraży znajdujących się w kościele, razem z nimi tworzą wyjątkową maryjną przestrzeń. Pan Paweł jest również autorem plenerowej Drogi Krzyżowej znajdującej się poniżej kościoła. – Przed laty przy plebanii było duże gospodarstwo. Teraz już go nie ma, a teren pozostał, więc chcieliśmy go dobrze wykorzystać i tak zrodziła się idea Drogi Krzyżowej – opowiada proboszcz. – O takiej drodze marzył też nasz parafianin, nieżyjący już pan Winiarski, tyle że chciał ją na swoim terenie w Roztoce. Odradziłem mu lokalizację, a że stacje były już na warsztacie u pana Pawła, więc zamiast do Roztoki trafiły, jako dar, na parafialny teren – dodaje. W Rożnowie pobożność maryjna przeplata się i dopełnia z pobożnością pasyjną. W ten sposób realizowane są tu słowa wypowiedziane przez bł. Jana Pawła II: „Tak, Maryja nas przybliża do Chrystusa, prowadzi nas do Niego, ale pod warunkiem, że przeżyjemy Jej tajemnicę w Chrystusie”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

14 ton boleści

350 lat parafii w Rożnowie. Nie byłoby jej, gdyby nie... kłótnia właścicieli ziemskich. Potem też było dość burzliwie, ale już tylko według legendy. Czy teraz jest sielsko i anielsko? Trudno powiedzieć, ale na pewno jest maryjnie.

Siedem bolesnych stacji

Mimo że kościół nie nosi wezwania Matki Bożej Bolesnej, to jej kult jest tu tak silny, że prawie od stu lat odbywa się uroczystość odpustowa ku czci MB Bolesnej. Co tydzień parafianie modlą się przed jej wizerunkiem Nowenną do Boleści Maryi, śpiewają też pieśń jej poświęconą. Boża Matka zajmuje tu specjalne miejsce. Dosłownie i w przenośni. – W tym roku przeżywamy 350-lecie istnienia parafii. Naszym darem są Dróżki Maryjne ze stacjami Siedmiu Boleści Maryi, które we wrześniu poświęcił bp Władysław Bobowski – dodaje ks. M. Truś. Dzieło powstało dzięki inspiracji proboszcza, hojności darczyńców oraz Pawła Kordysa, artysty rzeźbiarza. Stacje wykonane zostały w drzewie lipowym, które przed laty rosły przy cmentarzu. Praca nie była łatwa i trwała prawie rok. – Szczególnie bolą ręce, bo cały czas pracuje się młotkiem i dłutem, ale Maryja prowadziła, bo ani raz się nie pomyliłem. Czasami jednego dnia i dziesięć godzin pracowałem, innego zaledwie dwie, w zależności od sił – dodaje Paweł Kordys. A sił naprawdę potrzeba, bo każda stacja zrobiona jest z jednego kawałka, który waży, bagatela, dwie tony. Stacje tematycznie nawiązują do witraży znajdujących się w kościele, razem z nimi tworzą wyjątkową maryjną przestrzeń. Pan Paweł jest również autorem plenerowej Drogi Krzyżowej znajdującej się poniżej kościoła. – Przed laty przy plebanii było duże gospodarstwo. Teraz już go nie ma, a teren pozostał, więc chcieliśmy go dobrze wykorzystać i tak zrodziła się idea Drogi Krzyżowej – opowiada proboszcz. – O takiej drodze marzył też nasz parafianin, nieżyjący już pan Winiarski, tyle że chciał ją na swoim terenie w Roztoce. Odradziłem mu lokalizację, a że stacje były już na warsztacie u pana Pawła, więc zamiast do Roztoki trafiły, jako dar, na parafialny teren – dodaje. W Rożnowie pobożność maryjna przeplata się i dopełnia z pobożnością pasyjną. W ten sposób realizowane są tu słowa wypowiedziane przez bł. Jana Pawła II: „Tak, Maryja nas przybliża do Chrystusa, prowadzi nas do Niego, ale pod warunkiem, że przeżyjemy Jej tajemnicę w Chrystusie”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się