Nowy numer 32/2020 Archiwum
    Nowy numer 32/2020 Archiwum

Patronka spod Chocimia

W Nowym Wiśniczu był cud. Obraz Matki Bożej pokrył się potem. Widziało to wielu świadków. Od tej chwili kto żyw szedł do Maryi po pomoc.

Wydarzenie to było dawno. W czasie potopu szwedzkiego 1655 roku na zamku w Wiśniczu przechowywano obraz MB z Okulic. To ten wizerunek pokrył się potem, co wzięto za zapowiedź załamania się szwedzkiej nawały. Istotnie tak się stało. Wydarzenie to „wstrząsnęło okolicą i mogło mieć wpływ na szczególne ożywienie się tu kultu Matki Boskiej” utrzymuje ks. dr Władysław Szczebak. Istotnie. Dziesięć lat po cudownym wydarzeniu wizytacja odnotowuje, że w kościele wiśnickim przy obrazie Maryi z Dzieciątkiem są liczne wota, w dodatku kosztowne. Po okresie schronienia wizerunek okulicki powrócił na swe miejsce, o jakim zatem obrazie mowa?

Różańcowa, Śnieżna i Olchawska

– Chodzi o Matkę Bożą Różańcową, zwaną także MB Śnieżną, którą mamy dziś w głównym ołtarzu kościoła parafialnego. Na co dzień pierwszą ikoną w tym miejscu jest znajdujący się na zasuwie wizerunek Wniebowzięcia NMP – tłumaczy ks. Krzysztof Wąchała, proboszcz parafii. Legenda mówi, że MB Różańcowa miałaby zostać przyniesiona do parafialnego kościoła z Olchawy, gdzie stał niegdyś drewniany kościółek. Czy tak było? Trudno dziś dociec. Świątynię w Nowym Wiśniczu wybudował Lubomirski w latach 1619–1621. Zapewne obraz MB Różańcowej nie był od początku „cudowny”, jak i nie znalazł się w świątyni od pierwszych jej dni, na co wskazuje także fakt, że wewnątrz kościoła było sześć ołtarzy, a MB Śnieżną umieszczono w jednym z bocznych.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Patronka spod Chocimia

W Nowym Wiśniczu był cud. Obraz Matki Bożej pokrył się potem. Widziało to wielu świadków. Od tej chwili kto żyw szedł do Maryi po pomoc.

Wydarzenie to było dawno. W czasie potopu szwedzkiego 1655 roku na zamku w Wiśniczu przechowywano obraz MB z Okulic. To ten wizerunek pokrył się potem, co wzięto za zapowiedź załamania się szwedzkiej nawały. Istotnie tak się stało. Wydarzenie to „wstrząsnęło okolicą i mogło mieć wpływ na szczególne ożywienie się tu kultu Matki Boskiej” utrzymuje ks. dr Władysław Szczebak. Istotnie. Dziesięć lat po cudownym wydarzeniu wizytacja odnotowuje, że w kościele wiśnickim przy obrazie Maryi z Dzieciątkiem są liczne wota, w dodatku kosztowne. Po okresie schronienia wizerunek okulicki powrócił na swe miejsce, o jakim zatem obrazie mowa?

Różańcowa, Śnieżna i Olchawska

– Chodzi o Matkę Bożą Różańcową, zwaną także MB Śnieżną, którą mamy dziś w głównym ołtarzu kościoła parafialnego. Na co dzień pierwszą ikoną w tym miejscu jest znajdujący się na zasuwie wizerunek Wniebowzięcia NMP – tłumaczy ks. Krzysztof Wąchała, proboszcz parafii. Legenda mówi, że MB Różańcowa miałaby zostać przyniesiona do parafialnego kościoła z Olchawy, gdzie stał niegdyś drewniany kościółek. Czy tak było? Trudno dziś dociec. Świątynię w Nowym Wiśniczu wybudował Lubomirski w latach 1619–1621. Zapewne obraz MB Różańcowej nie był od początku „cudowny”, jak i nie znalazł się w świątyni od pierwszych jej dni, na co wskazuje także fakt, że wewnątrz kościoła było sześć ołtarzy, a MB Śnieżną umieszczono w jednym z bocznych.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się