GN 47/2020 Archiwum
    GN 47/2020 Archiwum

Gratiosa, czyli łaskawa

Parafia Zasów to cztery wioski leżące w trzech gminach – całe szczęście, że na terenie jednego tylko województwa – i jedna taka Matka Boża.

Wzasowskiej świątyni jest w sumie siedem ołtarzy. Niemal w każdym jest obraz. Na kilku przedstawiona jest Maryja, ale Matka Boża Zasowska znajduje się tylko na jednym. Stoi skromnie z prawej strony, w transepcie południowym kościoła.


Złota era


Zasów, zarówno jako parafia, jak i miejscowość, ma imponującą historię. Powstał w XIII wieku na skraju Puszczy Sandomierskiej. Od 1364 roku parafia należała do dekanatu dębickiego, zwanego leśnym, bo jego mieszkańcy zajęli tereny dopiero co wydarte puszczy. – Parafia była kiedyś niezwykle rozległa. Sięgała aż po dzisiejszą trasę E-4. Do niej także należała Jastrząbka. Byłoby z tego niemałe księstwo – mówi ks. Krzysztof Pietras, proboszcz zasowski.
Niegdyś Zasów należał do Zawiszy Czarnego z Garbowa, potem do możnej rodziny Tarnowskich, później przechodził z rąk do rąk.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Gratiosa, czyli łaskawa

Parafia Zasów to cztery wioski leżące w trzech gminach – całe szczęście, że na terenie jednego tylko województwa – i jedna taka Matka Boża.

Wzasowskiej świątyni jest w sumie siedem ołtarzy. Niemal w każdym jest obraz. Na kilku przedstawiona jest Maryja, ale Matka Boża Zasowska znajduje się tylko na jednym. Stoi skromnie z prawej strony, w transepcie południowym kościoła.


Złota era


Zasów, zarówno jako parafia, jak i miejscowość, ma imponującą historię. Powstał w XIII wieku na skraju Puszczy Sandomierskiej. Od 1364 roku parafia należała do dekanatu dębickiego, zwanego leśnym, bo jego mieszkańcy zajęli tereny dopiero co wydarte puszczy. – Parafia była kiedyś niezwykle rozległa. Sięgała aż po dzisiejszą trasę E-4. Do niej także należała Jastrząbka. Byłoby z tego niemałe księstwo – mówi ks. Krzysztof Pietras, proboszcz zasowski.
Niegdyś Zasów należał do Zawiszy Czarnego z Garbowa, potem do możnej rodziny Tarnowskich, później przechodził z rąk do rąk.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się